
Mieszkanie z drugiej ręki poproszę, czyli co nowego na rynku wtórnym?
W marcu na rynku nieruchomości zawrzało. Mieszkańcy Polski masowo ruszyli na poszukiwania własnego M, bijąc rekord zainteresowania mieszkaniami z drugiej ręki. Jednocześnie w bankach wzrost wniosków o kredyty hipoteczne jest największy od lipca 2008 roku. Mogłoby się wydawać, że w takiej sytuacji ceny mieszkań natychmiast wzrosną. Stało się jednak inaczej. Co powoduje, że chcemy kupować nieruchomości teraz i dlaczego rynek wtórny pozostaje stabilny?
Najnowsze historie

Sprzedaż mieszkań wystrzeliła o 40% r/r. To nie entuzjazm kupujących stoi za wzrostem
5,1 tys. sprzedanych mieszkań deweloperskich, czyli 40-procentowy wzrost rok do roku – wstępne odczyty Otodom za marzec wskazują na gwałtowne ożywienie popytu. Za tym wynikiem stoi jednak unikalny splot okoliczności – od gwałtownego wzrostu ryzyka geopolitycznego, poprzez notowany od stycznia rekordowy poziom rezerwacji lokali, aż po spadek zaufania do alternatywnych form inwestowania. Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom, wyjaśnia kulisy nagłego boomu sprzedażowego.
.jpg)
Niepewność w otoczeniu rynku mieszkaniowego nie zatrzymała popytu: w marcu deweloperzy sprzedali 5,1 tys. mieszkań
Choć marzec przyniósł negatywne skutki makroekonomiczne związane z wojną na Bliskim Wschodzie, rynek mieszkań deweloperskich zanotował niespodziewane ożywienie po stronie popytowej. Według wstępnego odczytu sprzedaż w siedmiu największych miastach wzrosła o 19% względem lutego, a w Warszawie, Trójmieście, Wrocławiu i Poznaniu średnie ceny ofertowe poszły w górę. Sytuację komentuje Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom.

Do 35. roku życia kredyt, później gotówka. Tak finansuje się zakup mieszkań w Polsce
Dane płynące od użytkowników Otodom rzucają nowe światło na strukturę finansowania nieruchomości w Polsce. Podczas gdy 55% nabywców do 35. roku życia polega na kredycie hipotecznym, wśród osób 35+ proporcje te się odwracają – tu 58% transakcji realizowanych jest głównie ze środków własnych. Biorąc pod uwagę, że obie grupy poszukują niemal identycznych metraży i to przede wszystkim na rynku wtórnym, gotówka w portfelu staje się dziś zdecydowanym atutem w drodze po własne M.

Otodom zabiera głos w sprawie męskości: „Chcę mieć dom” to coś więcej niż kampania
„Jesteś OK taki, jaki jesteś” – to zdanie rzadko wybrzmiewa w komunikacji skierowanej do mężczyzn. Nowa kampania Otodom „Chcę mieć dom” oddaje głos mężczyznom: ich emocjom, relacjom i potrzebom, o których do tej pory mówiło się zbyt rzadko w kampaniach reklamowych.

W tych miastach mieszkania z rynku wtórnego wciąż kosztują poniżej 10 tys. zł za mkw.
Choć w Warszawie średnia cena ofertowa mieszkania z rynku wtórnego sięga już 18,5 tys. zł/mkw., w niektórych z największych miast w Polsce nadal można kupić używane lokum za mniej niż 10 tys. zł/mkw. Otodom sprawdził, na których z siedmiu największych rynków ta granica wciąż nie została przekroczona.

Spadek czynszów w Krakowie. Średnie stawki niższe o 3,5% r/r
Luty przyniósł w Krakowie wzrost podaży mieszkań na wynajem o 3% miesiąc do miesiąca oraz lekką korektę cenową – średni czynsz spadł o 1,3% w stosunku do stycznia. Na horyzoncie pojawia się jednak czynnik, który może trwale zmienić lokalny rynek: unijne regulacje dotyczące najmu krótkoterminowego. W mieście o tak silnym ruchu turystycznym jak Kraków może to oznaczać gwałtowny napływ mieszkań do segmentu najmu długoterminowego, a w konsekwencji także dodatkową presję na spadek stawek.

Koniec marzeń o własnym mieszkaniu? Rządowa strategia ma to zmienić
Według szacunków problem tzw. luki czynszowej dotyczy w Polsce nawet 4 milionów rodzin. To osoby, które zarabiają zbyt dużo, by zakwalifikować się do najmu komunalnego, a jednocześnie zbyt mało, by uzyskać kredyt hipoteczny. Znajdują się one w systemowej próżni. Nowa strategia rządu ma być próbą wypełnienia tej luki poprzez zwiększenie podaży mieszkań społeczno-czynszowych. Jej wpływ na rynek komentuje Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom.

W budownictwie mieszkaniowym trwa zima. Co trzecie uzyskane pozwolenie na budowę nie trafiło do realizacji
Najnowsze dane GUS o skali budownictwa mieszkaniowego w Polsce nie pozostawiają złudzeń. Przed nami bardzo przeciętny rok. Dwa filary tego rynku, czyli firmy deweloperskie i gospodarstwa domowe, wyraźnie zredukowały aktywność, rozpoczynając w lutym budowę o 15% mniejszej liczby mieszkań niż rok temu. Jeśli spojrzeć na skumulowane statystyki ze stycznia i lutego, sytuacja wygląda jeszcze poważniej – zanotowano spadek o 22% rok do roku i wynik aż o 14% gorszy od średniej z ostatnich pięciu lat. Na tle tej rynkowej zimy wyłania się jednak zaskakujący paradoks – przebudzenie w kategorii mieszkań społeczno-czynszowych. Choć skala budownictwa jest tu nadal niewielka, to w kontekście nowej strategii mieszkaniowej rządu zasługuje na szczególną uwagę. Sytuację komentuje Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom.

Wielka ucieczka do... mniejszego metrażu? Tak zmienia się segment domów w Polsce
Choć intuicja podpowiada, że wyprowadzka poza miasto to synonim większej przestrzeni, twarde dane rynkowe przeczą temu przekonaniu. Z analizy Otodom wynika, że przeciętny dom oferowany przez firmy deweloperskie w granicach administracyjnych siedmiu największych miast w Polsce jest średnio o 13% większy niż ten budowany na obrzeżach. Zamiast rozległych posiadłości, przedmieścia coraz częściej wypełniają przystępniejsze cenowo bliźniaki i domy szeregowe.

Jak zmierzyć szczęśliwe sąsiedztwo na rynku deweloperskim?
Nie kupujemy już wyłącznie metrów kwadratowych. Mieszkanie wybieramy świadomie i na decyzję o zakupie coraz większy wpływ ma jakość naszego sąsiedztwa. Z badania Otodom wynika, że dobre relacje w najbliższym otoczeniu, mają bezpośrednie przełożenie na dobrostan w miejscu zamieszkania. Czy zatem deweloperzy mogą zaprojektować szczęście? Nie, ale mogą stworzyć warunki, w których powstają szczęśliwe sąsiedztwa.
