
Czwarty pokój za ponad ćwierć miliona. Tyle dopłacają kupujący w największych miastach.
W największych miastach za czwarty pokój można dziś słono dopłacić. Kupujący, którzy chcą przejść z mieszkania trzypokojowego na czteropokojowe, planują zwiększyć budżet średnio o 273 tys. zł, czyli o 41,2%. Dla porównania przejście z czterech do pięciu pokoi podnosi budżet już tylko o 2,6%. Czy zatem dodatkowy pokój dla dziecka, gabinet do pracy lub przestrzeń dla seniora może się stać jedną z najdroższych decyzji mieszkaniowych? Sytuację komentuje Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań i analiz w Otodom.
Najnowsze historie
.jpg)
Psiecko zamiast zmywarki. Rewolucja na rynku najmu i pierwsza w tym roku wyraźna korekta
Nie cena i nie metraż – dziś na rynku najmu rządzi psiecko. Według najnowszych danych Otodom, liczba zapytań o mieszkania „pet-friendly” wzrosła w kwietniu o ponad 50% rok do roku i na liście priorytetów wyprzedziła nawet codzienne udogodnienia, takie jak zmywarka. Ten silny trend poszukiwania mieszkań przyjaznych zwierzętom zbiega się w czasie z pierwszą w 2026 roku korektą podaży. Po kwartale nieprzerwanych wzrostów liczba aktywnych ofert spadła o 5,8%, czemu towarzyszy utrzymujący się, łagodny trend obniżek stawek za wynajem.
![Koniec tanich mieszkań w regionach? Stawki rzędu 12-13 tys. zł/mkw. to nowy standard w mniejszych miastach [RANKING]](https://cdn.assets.prezly.com/5f73a827-e6ff-4d2d-8886-7fcdedd39850/-/scale_crop/1668x1251/center/-/format/jpeg/-/stretch/off/-/progressive/yes/-/resize/3840x/-/quality/smart/GettyImages-1279705766%20(2).jpg)
Koniec tanich mieszkań w regionach? Stawki rzędu 12-13 tys. zł/mkw. to nowy standard w mniejszych miastach [RANKING]
To już nie tylko domena największych metropolii. Gorączka cenowa przeniosła się do mniejszych miast wojewódzkich, a liderem zaskakujących wzrostów stał się Olsztyn. Z dynamiką na poziomie 18,9% rok do roku i rekordową średnią stawką 13 256 zł/mkw., tamtejszy rynek deweloperski wyprzedza większe ośrodki, zyskując miano „małego Trójmiasta”. Tak wysokie przeciętne ceny ofertowe stają się nowym standardem w regionach. To między innymi efekt rosnących cen gruntów oraz kosztów budowy.

Rynek wtórny na hamulcu. Ceny rosną, popyt w dół
Dwucyfrowe spadki w popycie na mieszkania z drugiej ręki. Tak zakończył się kwiecień br. na rynku wtórnym dla Poznania, Wrocławia i Łodzi. W Warszawie, Krakowie, Trójmieście i Katowicach zainteresowanie mieszkaniami z tego segmentu też było słabsze, ale z mniejszą stratą. Mimo to ceny nieruchomości w siedmiu największych miastach Polski wzrosły, a różnica między najwyższą (Warszawa) a najniższą (Łódź) średnią ceną za metr kwadratowy przekroczyła symboliczną barierę 10 tys. zł. Aktualną sytuację kupujących i sprzedających mieszkania z drugiej ręki komentuje Paweł Jarząbek z Otodom.
.jpg)
W Poznaniu króluje gotówka, ale to kredytobiorcy mają grubsze portfele
Rynek nieruchomości w Poznaniu rządzi się swoimi prawami. Choć w stolicy Wielkopolski króluje gotówka, to w finansowaniu wymarzonego mieszkania o większym metrażu na prowadzenia wysuwają się klienci w większości posiłkujący się kredytem. Co więc wyróżnia poznański rynek mieszkań na tle Warszawy czy Trójmiasta? Siła nabywcza.

Mieszkania pod Krakowem tańsze niż w Katowicach
Ceny ofertowe mieszkań deweloperskich w Krakowie wzrosły o 68% w pięć lat, ale dla kupujących szansą na niższe koszty są inwestycje podkrakowskie. Podczas gdy w stolicy Małopolski średnia stawka sięga już 16,8 tys. zł/mkw., w tzw. obwarzanku bariera 11 tys. zł/mkw. nadal nie została przekroczona. Efekt? Własne M pod Krakowem można dziś kupić taniej niż w Katowicach – drugim najtańszym rynku spośród siedmiu największych miast w Polsce.

Mieszkania drożeją, a sprzedaż spada
Kwiecień przyniósł wyraźną zmianę na rynku deweloperskim. Po dwóch miesiącach, w których mieszkania znikały szybciej, niż pojawiały się nowe, sprzedaż wyhamowała o 22% m/m. W efekcie na siedmiu największych rynkach w Polsce oferta i bieżąca podaż wzrosły. Paradoksalnie, mimo że chętnych na zakup było mniej, ceny nowych lokali wcale nie przestały iść w górę.

Ceny nowych mieszkań w górę. Warszawa coraz bliżej 20 tys. zł/mkw., a różnice między miastami sięgają 8,3 tys. zł/mkw.
Według wstępnego odczytu Otodom za kwiecień, ceny mieszkań deweloperskich wzrosły rok do roku we wszystkich siedmiu głównych miastach w Polsce. Mimo ogólnego trendu wzrostowego, rynek staje się coraz bardziej spolaryzowany – różnica między średnią stawką ofertową w Warszawie a Łodzi sięga już rekordowych 8,3 tys. zł/mkw. Podczas gdy stolica, z ceną 19,7 tys. zł/mkw., coraz mocniej testuje wytrzymałość portfeli kupujących, Katowice dają nadzieję – tam wkrótce może być taniej.

Ceny mieszkań. Polacy przestali wierzyć, że będzie taniej
Będzie drożej – tak uważa już 55% badanych mieszkańców Polski. Z najnowszego „Monitora Nastrojów Klientów Nieruchomości”, przygotowanego przez Kantar na zlecenie Otodom, wynika, że nadzieja na spadki cen mieszkań w ciągu najbliższych 12 miesięcy jest dziś rzadkością – deklaruje ją zaledwie co ósmy respondent. Pesymizm ten znajduje twarde uzasadnienie w danych. W ujęciu rocznym (Q1 2026 do Q1 2025) średnie ceny ofertowe mieszkań deweloperskich w siedmiu największych miastach Polski wzrosły o 6,4%, co jest wynikiem niemal dwukrotnie wyższym od inflacji. Polakom nadal bliżej też do rynku wtórnego, a połowa osób aktywnych w sektorze mieszkaniowym nie szuka okazji inwestycyjnej ani spektakularnych zysków. Kupuje po prostu na własne potrzeby.
.jpg)
Gdzie w Polsce z sąsiadami mieszka się najlepiej?
Nie kupujemy wyłącznie metrów kwadratowych, ponieważ żyjemy w relacjach. Choć z pozoru, poszukując mieszkania, wybieramy lokalizację i układ pomieszczeń, badania Otodom wskazują, że równolegle aż 49 proc. z nas zmienia miejsce zamieszkania z nadzieją na nawiązanie nowych znajomości. Chcemy wspólnoty, ale zderzamy się z rynkową rzeczywistością, w której zaledwie 5% Polaków wierzy, że to deweloper może być iskrą zapalającą sąsiedzkie więzi. Dlatego Otodom, Polski Związek Firm Deweloperskich i Milka, Patron Relacji Sąsiedzkich sprawdzili, na jakich nowych osiedlach mieszka się najlepiej.

Polacy wzięli sprawy w swoje ręce. Rekordowy udział gospodarstw domowych w liczbie rozpoczynanych budów
Statystyki GUS po lutym dotyczące rozpoczynanych budów sugerowały wyraźne spowolnienie, jednak marzec przyniósł absolutny zwrot akcji. We wszystkich kategoriach aktywności w budownictwie mieszkaniowym marcowe dane wskazują na wyniki lepsze niż przed rokiem. Prawdziwą siłą napędową rynku okazały się gospodarstwa domowe. Liczba rozpoczętych przez nie budów domów wzrosła aż o 144% m/m. Pytanie, czy ten impuls okaże się początkiem trwalszego trendu? Sytuację komentuje Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom.
