Stała rata zamiast ryzyka i słabnąca trauma frankowa. Tak Polacy kupują mieszkania [RAPORT]

Ponad połowa Polaków zaciągających kredyt hipoteczny wybiera okresowo stałe oprocentowanie, a 61% woli wyższą, lecz niezmienną ratę niż ryzyko zmian stóp procentowych – wynika z najnowszego raportu Business Growth Review zrealizowanego na zlecenie Otodom. Za tą ostrożnością stoi wciąż żywa, choć wygasająca pokoleniowo pamięć o kredytach frankowych. Samą decyzję o zakupie uruchamia dziś głównie strach przed dalszym wzrostem cen. Ponad 62% badanych wchodzi w proces kredytowy z poczuciem, że „jeśli nie teraz, to już nigdy”. Marzenia o własnym mieszkaniu ostatecznie weryfikuje jednak zasobność portfela – wśród osób, które z kredytu rezygnują, 41% ma miesięczny dochód do 6000 zł netto.

Polacy boją się kryzysu, którego już nie pamiętają

Raport „Najważniejsza decyzja finansowa. Jak Polacy wybierają kredyt hipoteczny” pokazuje wyraźną zmianę na rynku kredytów hipotecznych. Zamiast traktować zmienną stopę jako domyślne rozwiązanie, 52% Polaków wybiera oprocentowanie okresowo stałe. Dr Maciej Kietliński, ekspert ds. ekonomicznych Otodom, zwraca uwagę, że ten zwrot nie bierze się znikąd: to reakcja na doświadczenie ostatnich lat – gwałtowne podwyżki stóp procentowych i długotrwałe napięcie wokół kredytów walutowych.

– Przewidywania dotyczące polityki monetarnej są kluczowe z punktu widzenia kredytobiorców. Co ciekawe, słynna historia kredytów frankowych, która przez lata mocno ograniczała apetyt na ryzyko wśród kredytobiorców, zdaje się zacierać w pamięci społeczeństwa. Zwłaszcza wśród przedstawicieli młodego pokolenia. 27% osób w wieku od 18 do 24 lat przyznaje, że nie wie, czym były kredyty frankowe. O ile nie nastraja to pozytywnie z punktu widzenia edukacji finansowej, o tyle może stanowić czynnik wspierający popyt na kredyty hipoteczne, gdy pokolenie to będzie coraz liczniej wchodziło na rynek mieszkaniowy – wyjaśnia dr Maciej Kietliński.

Ekspert dodaje, że zgodnie z sygnałami płynącymi z Rady Polityki Pieniężnej czas na obniżki stóp procentowych w Polsce mógł już minąć i należy raczej nastawić się na okres stabilizacji ich poziomu lub, jeśli otoczenie inflacyjne okaże się wyjątkowo niekorzystne, nawet na jedną lub dwie podwyżki jeszcze w tym roku.

Presja czasu zamiast programu dopłat

Choć Polacy uciekają od ryzyka zmiennej stopy procentowej, równie mocno czują presję czasu. Z badania Business Growth Review przeprowadzonego na zlecenie Otodom wynika, że 42,7% składa wniosek kredytowy w ciągu pół roku od pierwszej myśli o zakupie mieszkania. Wchodzą w ten długi i trudny proces z obawy o kolejne wzrosty cen. To główny impuls do zakupu lokalu na kredyt dla ponad 6 na 10 respondentów. Dopiero na kolejnych miejscach są powiększenie rodziny (33%) i wzrost dochodów (26%).

– Mechanizm „teraz albo nigdy” zidentyfikowany w raporcie to nie publicystyczny slogan, lecz mierzalna siła napędowa współczesnego rynku mieszkaniowego. Na koniec maja, na siedmiu największych rynkach mieszkaniowych w Polsce, status zarezerwowane miało 7,1 tys. lokali. To rekord na tle wyników z dwóch ostatnich lat. Podobny poziom Otodom odnotował w 2023 roku, kiedy transakcje napędzał program Bezpieczny Kredyt 2%. Kluczowa różnica jest taka, że tamten rezultat był efektem zewnętrznego impulsu w postaci subsydiowanego kredytu. Obecny rekord to popyt organiczny, napędzany przekonaniem, że odkładanie zakupu grozi wykluczeniem z rynku – podkreśla Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom.

Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań rynku i analiz Otodom, przyznaje, że lęk przed utratą szansy na zakup mieszkania to już nie tylko cecha konkretnej decyzji, ale raczej nastrój całego pokolenia kupujących. Ekspert dostrzega w tych wynikach niezwykle trafny obraz rynku.

– Dane i analizy z raportu czyta się poniekąd jak diagnozę pacjenta, który wie, że coś jest nie tak, ale wciąż liczy na to, że samo przejdzie. Wspomniany strach przed rosnącymi cenami jako główny motor decyzji kredytowej to sygnał, że decyzja o potrzebach mieszkaniowych schodzi na drugi plan, a coraz częściej zaczynamy mówić raczej o wyścigu z czasem. W większości największych miast Polski ceny nieruchomości rok do roku nadal rosną, zarówno na rynku deweloperskim, jak i wtórnym. Co więcej, bariera dostępności cenowej, rozumiana jako przepaść między aspiracjami a realną zdolnością kredytową, nie jest też już wyłącznie zjawiskiem warszawskim. Przesuwa się systematycznie w dół, do kolejnych z siedmiu największych rynków w Polsce i kolejnych grup dochodowych. Badanie pokazuje bez owijania w bawełnę: cztery najczęstsze przyczyny rezygnacji z kredytu są wyłącznie finansowe i odpowiadają łącznie za ponad 80% wskazań – mówi Paweł Jarząbek.

Najczęstsze przyczyny rezygnacji z kredytu hipotecznego:

  1. Zbyt wysokie raty w stosunku do dochodów – 25%
  2. Zbyt niska zdolność kredytowa – 23%
  3. Brak wystarczającego wkładu własnego – 22%
  4. Wzrost cen ponad możliwości – 13%.

Geografia dyktuje warunki kredytu. Portfele Polaków dzieli przepaść

– Rynek kredytów hipotecznych coraz wyraźniej obsługuje lepiej zarabiającą część społeczeństwa, podczas gdy gospodarstwa o przeciętnych i niższych dochodach są z niego, przy obecnych cenach i stopach procentowych, stopniowo wypychane. Co więcej, mówiąc o „polskim kredytobiorcy”, uśredniamy w rzeczywistości skrajnie różne sytuacje. To fikcja statystyczna – wyjaśnia Grzegorz Kubera, Founder & Editor-in-Chief, Business Growth Review.

Mediana ceny finansowanej nieruchomości wynosi około 400 tys. zł na wsi, rośnie do 500 tys. zł w miastach liczących 50–100 tys. mieszkańców i 600 tys. zł w ośrodkach od 200 do 500 tys., by na największych rynkach osiągnąć 870 tys. zł. W samej Warszawie sięga już okolic 1 mln zł, co oznacza, że próg wejścia na rynek jest tam ponad dwukrotnie wyższy niż na wsi. Z perspektywy kredytobiorcy oznacza to zupełnie inny wymagany wkład własny, inną miesięczną ratę i konieczność posiadania skrajnie innych dochodów.

Cyfrowa droga do kredytu

Raport pokazuje też, że droga do kredytu coraz rzadziej zaczyna się w oddziale banku. Na początku procesu badani najczęściej sięgają po wyszukiwarkę (79%) i porównywarki ofert (71%), a dopiero później po kontakt z doradcą czy pośrednikiem. Oznacza to, że decyzja o kredycie hipotecznym rodzi się dziś głównie online – zanim klient wejdzie do placówki, zwykle ma już za sobą długie godziny researchu i wstępne symulacje rat. Już co czwarty badany (25,6%) spędza od 16 do 40 godzin wyłącznie na samodzielnym analizowaniu i porównywaniu ofert. Jak podkreślają autorzy raportu: „W cyfrowym lejku kredytowym wygrywa ten, kto na najwcześniejszym etapie dostarcza wiarygodne, praktyczne narzędzie”.

Raport: Najważniejsza decyzja finansowa. Jak Polacy wybierają kredyt hipoteczny?

Agata Stachowiak

Agata Stachowiak

PR & Communication Manager, Otodom

 

Udostępnij

Najnowsze historie

Website preview
Sierpień chłodzi entuzjazm po dobrym lipcu. Rekordowe tempo utrzymuje za to budownictwo społeczne: TBS-y i SIM-y. Ponad 800 mieszkań w miesiąc
Ponad dwukrotny wzrost liczby oddanych do użytkowania lokali rok do roku (+129%) – budownictwo społeczno-czynszowe (TBS i SIM) zdominowało najnowszy odczyt GUS. Mimo że rynek zanotował w sierpniu powtarzalne, sezonowe spowolnienie względem lipca, w segmencie społecznym dostarczono w jednym miesiącu 813 mieszkań. Jak wskazuje Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom, przekroczenie progu 5 000 tego typu lokali w 2026 roku może stać się formalnością.
media.otodom.pl
Website preview
Warszawski Wawer na rynku mieszkań nowych i z drugiej ręki [ANALIZA OTODOM]
Poszukując tańszych mieszkań w Warszawie, zwykle przychodzi na myśl Białołęka lub Rembertów. Tymczasem to Wawer, największa pod względem powierzchni dzielnica stolicy, oferuje dziś lokale wyraźnie bardziej dostępne cenowo i to zarówno na rynku wtórnym, jak i deweloperskim. Według danych Otodom różnica w średniej cenie ofertowej za metr kwadratowy wynosi w obu przypadkach około 21%. Jednocześnie stawki najmu spadły tam w ciągu roku o 5,7%.
media.otodom.pl
Website preview

Aktualizacje w Twojej skrzynce pocztowej

Klikając "Subskrybuj", potwierdzam, że zapoznałem się z Polityka prywatności i wyrażam na nią zgodę.

Więcej o Otodom

Otodom to najpopularniejszy serwis nieruchomości w Polsce, co potwierdza prowadzone cyklicznie niezależne badanie Mediapanel Gemius. Każdego miesiąca trafia do nas ponad 6 mln realnych użytkowników*, by przeglądać i zamieszczać ogłoszenia sprzedaży i wynajmu nieruchomości: mieszkań, domów, inwestycji deweloperskich czy biur. Otodom nie tylko daje dostęp do ogromnej bazy ogłoszeń, ale też sprawia, że rynek nieruchomości jest bardziej dostępny dla wszystkich interesariuszy: wspiera w transakcjach, wprowadza nowatorskie narzędzia jak np. Otodom Analytics, dzieli się wiedzą ekspertów i najświeższymi danymi, które pozyskuje także w dedykowanych badaniach. Otodom jest częścią Grupy OLX, która prowadzi m.in. serwisy OLX, Otomoto, Fixly i obido.

* wg danych za grudzień 2024 r.

Kontakt

Biuro Prasowe Otodom: Linkleaders

otodom@linkleaders.pl

www.otodom.pl