Reforma planistyczna zmienia zasady gry. Sprawdzamy, z czym mierzą się właściciele działek

Wdrażana obecnie reforma planistyczna szczególnie dotknie budownictwo jednorodzinne, które, jak wynika z danych Otodom, ​ w 2024 roku odpowiadało za 35% wszystkich oddanych do użytkowania nieruchomości mieszkalnych. Nowe regulacje mogą nie tylko ograniczyć możliwości inwestycyjne właścicieli gruntów, ale również przełożyć się na spadek ich wartości. Sprawdzamy, z jakimi wyzwaniami mogą się mierzyć osoby planujące budowę domu na własnej działce i jakie działania warto podjąć zawczasu.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wszystkie samorządy gminne w Polsce są zobowiązane do uchwalenia planów ogólnych do czerwca 2026 r. Zastąpią one dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Tym samym zmienią rozpowszechnioną na nieplanowaną przez ustawodawcę skalę praktykę budowania mieszkań i domów na warunkach zabudowy (WZ). 

W związku z reformą planowania przestrzennego coraz częściej pojawią się głosy, że jej wprowadzenie oznaczana dla tysięcy działek utratę charakteru budowlanego, co może wprowadzać właścicieli gruntów w błąd. Sprawdzamy więc, czy mają się czego obawiać.

Status działki bez zmian

Przede wszystkim warto zwrócić uwagę, że w praktyce planistycznej i prawnej działką budowlaną jest wyłącznie taka nieruchomość, która spełnia określone warunki – przede wszystkim jest objęta miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (MPZP) dopuszczającym zabudowę lub posiada wydaną decyzję o warunkach zabudowy (tzw. WZ). Jeśli więc działka nie spełnia żadnego z tych warunków, nie jest obecnie uznawana za działkę budowlaną.

Tym samym wejście w życie planu ogólnego nie powoduje automatycznej zmiany charakteru działki. Nie może też "cofnąć" jej statusu budowlanego, jeśli taki status nigdy nie został jej formalnie nadany. Natomiast aby uzyskać możliwość zabudowy, właściciele wciąż będą musieli zadbać o uchwalenie MPZP albo wystąpić o decyzję o WZ na zasadach obowiązujących w nowym systemie planowania przestrzennego.

Boom na WZ-ki przed zmianą prawa

Okazuje się jednak, że obawy właścicieli działek nie są bezpodstawne. Jak podkreślają eksperci, po wejściu w życie nowej struktury planowania przestrzennego część z nich straci możliwość przekształcenia własnych gruntów w budowlane.

Obecnie w wielu przypadkach możliwe jest uzyskanie WZ nawet dla działek położonych na terenach bez miejscowego planu zagospodarowania Jednak po wdrożeniu planów ogólnych każda decyzja o warunkach zabudowy będzie musiała wpisywać się w ich ustalenia, czyli uzyskają ją tylko działki znajdujące się w wyznaczonych strefach uzupełniania zabudowy, spełniające dodatkowe kryteria spójności z planem ogólnym i nie kolidujące z kierunkami rozwoju ustalonymi w dokumencie planistycznym.

W praktyce oznacza to, że część gruntów, dla których dziś można jeszcze uzyskać decyzję WZ, po uchwaleniu planów ogólnych zostanie wyłączona z tej możliwości – np. działki rolne, leśne, na terenach planowanych pod rekreację, zieleń czy infrastrukturę. Dlatego obecnie urzędy gmin zasypywane są wnioskami o wydanie warunków zabudowy dla działek zlokalizowanych nie tylko wokół dużych miast, ale w całej Polsce – mówi Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom.

 Budowa na własną rękę może być trudniejsza

Skala wyzwań związanych z reformą planistyczną dla właścicieli działek jest trudna do oszacowania. Biorąc pod uwagę jednak, że w całym kraju miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego jest objętych obecnie nieco ponad 30% powierzchni kraju, może być ona wręcz ogromna. 

Wejście planów ogólnych to nie tylko potencjalne ograniczenie możliwości zabudowy gruntów, ale także możliwa zmiana ich wartości nie wskutek decyzji inwestora czy sytuacji rynkowej, ale wyłącznie z racji nowych regulacji planistycznych. W praktyce oznacza to, że działka, która dziś może być postrzegana jako atrakcyjna inwestycja, po zmianach może okazać się trudna do zagospodarowania, a nawet sprzedaży  - dodaje Katarzyna Kuniewicz.

Czy właściciele gruntów decydują się dziś masowo na sprzedaż, obawiając się konsekwencji związanych z planami ogólnymi? Niekoniecznie. Dane Otodom pokazują, że w lutym dostępnych było 98 tys. ofert działek, a najwyższy poziom – 109 tys. – odnotowano w 2024 roku, kiedy tempo wzrostu podaży było szczególnie wyraźne. Aktualnie sytuację na rynku gruntów można określić jako względnie stabilną. Średnia cena ofertowa niezabudowanych działek budowlanych w IV kw. 2024 r. wyniosła około 253 zł/ mkw., a dynamika wzrostu cen pozostaje zbliżona do inflacji.

Reforma planistyczna najmocniej wpłynie na osoby planujące budowę domu na własne potrzeby. To nie jest mała skala – w 2024 roku co trzeci nowy dom i mieszkanie oddane do użytkowania w Polsce powstały właśnie z taką intencją. Dlatego właściciele działek, które nie są objęte miejscowym planem, powinni jak najszybciej wystąpić o warunki zabudowy i sprawdzić, czy ich gmina pracuje już nad planem ogólnym. W razie potrzeby warto też złożyć wniosek o ujęcie działki w strefie umożliwiającej zabudowę jednorodzinną – podsumowuje Katarzyna Kuniewicz.
Agata Stachowiak

Agata Stachowiak

PR & Communication Manager, Otodom

 

Udostępnij

Najnowsze historie

Website preview
Stała rata zamiast ryzyka i słabnąca trauma frankowa. Tak Polacy kupują mieszkania [RAPORT]
Ponad połowa Polaków zaciągających kredyt hipoteczny wybiera okresowo stałe oprocentowanie, a 61% woli wyższą, lecz niezmienną ratę niż ryzyko zmian stóp procentowych – wynika z najnowszego raportu Business Growth Review zrealizowanego na zlecenie Otodom. Za tą ostrożnością stoi wciąż żywa, choć wygasająca pokoleniowo pamięć o kredytach frankowych. Samą decyzję o zakupie uruchamia dziś głównie strach przed dalszym wzrostem cen. Ponad 62% badanych wchodzi w proces kredytowy z poczuciem, że „jeśli nie teraz, to już nigdy”. Marzenia o własnym mieszkaniu ostatecznie weryfikuje jednak zasobność portfela – wśród osób, które z kredytu rezygnują, 41% ma miesięczny dochód do 6000 zł netto.
media.otodom.pl
Website preview
Pozwolenia na budowę na poziomie sprzed dwóch lat - firmy deweloperskie powiększają zapasy pozwoleń, ale nie ruszają z budowami
Dane GUS za okres styczeń-maj 2026 roku przynoszą wyraźnie mieszany obraz sytuacji na polskim rynku mieszkaniowym. Z jednej strony liczba wydanych pozwoleń na budowę wzrosła o ponad 16% rok do roku i jest najwyższa od 2024 roku. To wyraźny sygnał rosnącej aktywności planistycznej inwestorów, a w szczególności firm deweloperskich, które uzyskały aż o 22% więcej pozwoleń niż przed rokiem. Z drugiej strony ta gotowość do działania w sferze administracyjnej wciąż nie przekłada się na rozpoczynanie nowych budów: liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto, jest niemal identyczna jak przed rokiem, a liczba oddawanych lokali nadal spada. Optymistycznym wyjątkiem w tym obrazie są inwestorzy indywidualni, którzy we wszystkich trzech kluczowych kategoriach notują skromne, lecz konsekwentne wzrosty. Sytuację komentuje Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku w Otodom.
media.otodom.pl
Website preview
Młodzi chcą żyć i mieszkać na własnych zasadach, ale czy stać ich na dorosłość? [RAPORT]
59 proc. najmłodszych dorosłych rozważy kredyt mieszkaniowy tylko wtedy, gdy rata nie obniży ich obecnego standardu życia, a 30 proc. nie wyklucza wynajmowania mieszkania do końca życia. To właśnie ta ostrożna i mobilna grupa wchodzi dziś na rynek mieszkaniowy w momencie, gdy Polska doświadcza demograficznego dołka. Ubywa nas w statystykach GUS, ale przybywa trzydziestolatków, którzy coraz wyraźniej mówią, że chcą mieszkań projektowanych pod ich realne życie, a nie pod demograficzną przeszłość.
media.otodom.pl

Aktualizacje w Twojej skrzynce pocztowej

Klikając "Subskrybuj", potwierdzam, że zapoznałem się z Polityka prywatności i wyrażam na nią zgodę.

Więcej o Otodom

Otodom to najpopularniejszy serwis nieruchomości w Polsce, co potwierdza prowadzone cyklicznie niezależne badanie Mediapanel Gemius. Każdego miesiąca trafia do nas ponad 6 mln realnych użytkowników*, by przeglądać i zamieszczać ogłoszenia sprzedaży i wynajmu nieruchomości: mieszkań, domów, inwestycji deweloperskich czy biur. Otodom nie tylko daje dostęp do ogromnej bazy ogłoszeń, ale też sprawia, że rynek nieruchomości jest bardziej dostępny dla wszystkich interesariuszy: wspiera w transakcjach, wprowadza nowatorskie narzędzia jak np. Otodom Analytics, dzieli się wiedzą ekspertów i najświeższymi danymi, które pozyskuje także w dedykowanych badaniach. Otodom jest częścią Grupy OLX, która prowadzi m.in. serwisy OLX, Otomoto, Fixly i obido.

* wg danych za grudzień 2024 r.

Kontakt

Biuro Prasowe Otodom: Linkleaders

otodom@linkleaders.pl

www.otodom.pl