Mieszkanie jako wartość – nie tylko finansowa. Jak kupują mężczyźni 56+?
Nieruchomość pozostaje jedną z najbardziej zaufanych form lokowania kapitału wśród dojrzałych Polaków. Z badania Kantar przeprowadzonego na zlecenie Otodom wynika, że aż 71% mężczyzn w wieku 56–65 lat uznaje jej zakup za dobrą inwestycję. Co ciekawe, mimo takiego nastawienia, aż 58% z nich kupuje mieszkanie dla siebie – to najwyższy wynik spośród wszystkich przebadanych grup wiekowych i jasny sygnał, że w tym segmencie decyzje coraz wyraźniej łączą się z potrzebą stabilizacji oraz jakości życia.

Pomimo wysokiego zaufania do rynku, wśród dojrzałych mężczyzn zakup nieruchomości rzadko wynika wyłącznie z motywacji finansowych. Choć 7 na 10 z nich postrzega mieszkanie jako dobrą lokatę kapitału, dane z “Monitora Nastrojów Klientów Nieruchomości” pokazują, że jedynie 12% transakcji ma charakter stricte inwestycyjny. Dla porównania, w grupie mężczyzn do 35. roku życia odsetek ten wynosi 37%, a w wieku 36–55 lat – 33%. Jak zaznacza Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań rynku i analiz Otodom, “niewielu przedstawicieli najstarszej grupy planuje wynajem (4%) czy odsprzedaż z zyskiem (2%). Co istotne jednak, aż 13% mężczyzn po 56 roku życia kupuje lokal z myślą o bliskich – dzieciach lub rodzicach. To potwierdza, że zebrany kapitał służy przede wszystkim budowaniu bezpieczeństwa rodziny, a nie poszukiwaniu okazji do pomnożenia pieniędzy”.
Wnioski te korespondują również z obserwacjami opisanymi w raporcie „Szczęśliwy dom. Męskie oblicza szczęścia”. Na tym etapie życia dom przestaje być dla mężczyzny jedynie wyznacznikiem statusu czy ambicji ekonomicznych. Część z nich wchodzi w rolę, którą raport określa mianem „Powracającego Ojca” – szukając na nowo bliskości z rodziną po latach, gdy zawodowe priorytety wysuwały się na pierwszy plan. W tym kontekście decyzje mieszkaniowe stają się czymś więcej niż wyborem odpowiedniego adresu.
Z drugiej strony, ponad połowa dojrzałych mężczyzn nabywa nieruchomości na własny użytek. W procesie zakupowym rzadziej kierują się ceną – wskazuje ją 27% badanych, podczas gdy wśród młodszych mężczyzn ten wskaźnik sięga nawet 41%. Mniejsza wrażliwość na koszty może wynikać z bardziej ustabilizowanej sytuacji finansowej. Na tym etapie życia wielu z nich dysponuje już kapitałem, który pozwala wybierać w oparciu o jakość, a nie tylko budżet. W związku z tym znacznie większą rolę odgrywają lokalizacja, kluczowa dla 48% (wobec 33% w wieku 18–35 lat i 29% w przedziale 36–55 lat), a także standard wykończenia – istotny dla 15% (w przypadku pozostałych pokoleń – 6% i 10%). To pokazuje, że dojrzali nabywcy szukają przestrzeni, która zapewni im codzienny spokój – najlepiej gotowej do zamieszkania, a jednocześnie pozwalającej zakorzenić się w lokalnej społeczności.
Mieszkanie nowe czy z drugiej ręki?
– Najstarsi mężczyźni wyróżniają się najbardziej elastycznym podejściem do rynku nieruchomości. Wybór między ofertą deweloperską a mieszkaniami z drugiej ręki nie jest w ich przypadku jednoznaczny – aż 39% nie wskazuje wyraźnej preferencji. To wynik wyższy niż wśród najmłodszych mężczyzn (25%) oraz w wieku 36–55 lat (31%), co świadczy o większej otwartości na różne opcje i gotowości do pragmatycznych kompromisów przy podejmowaniu decyzji – wyjaśnia Paweł Jarząbek.
Gdy przychodzi do wskazania konkretnego wyboru, przewagę zyskuje rynek wtórny – wybiera go 44% najstarszych mężczyzn, podczas gdy 17% skłania się ku ofercie deweloperskiej. O atrakcyjności mieszkań z drugiej ręki, często zlokalizowanych na starszych osiedlach, decyduje przede wszystkim ugruntowana infrastruktura społeczna i „gotowe” sąsiedztwo. Dojrzali nabywcy znacznie częściej niż inne grupy wiekowe stawiają na sąsiedzkie zaangażowanie. Warto zauważyć, że 47% „Aktywnych Sąsiadów” ma ponad 55 lat, a co trzeci jest na emeryturze. Dlatego duże znaczenie mają dla nich osiedlowe przestrzenie wspólne (33%) oraz miejsca sprzyjające swobodnym rozmowom i odpoczynkowi (49%), które ułatwiają codzienne podtrzymywanie relacji.
Ceny wzrosną czy spadną – jak prognozują mężczyźni 56+?
Zrównoważone podejście dojrzałych mężczyzn przekłada się również na ich prognozy rynkowe, które są znacznie bardziej stabilne niż w przypadku młodszych pokoleń. Podczas gdy młodsze roczniki częściej reagują na nastroje rynkowe, aż 33% mężczyzn w wieku 56–65 lat przewiduje, że ceny nieruchomości pozostaną bez zmian w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Dla porównania, taką opinię wyraża jedynie 23% najmłodszych badanych oraz 31% osób w wieku średnim. Może to sugerować, że wraz z wiekiem i doświadczeniem kilku cykli koniunkturalnych rośnie skłonność do bardziej wyważonej oceny zmian na rynku.
– Obserwujemy ewolucję postaw u dojrzałych nabywców, dla których nieruchomość staje się przede wszystkim sposobem na stabilizację kapitału i zabezpieczenie jakości życia na kolejne dekady. Dane pokazują, że ta grupa, dysponując konkretnym kapitałem, wnosi na rynek dużą dawkę spokoju i dystansu wobec rynkowych wahań – podsumowuje Paweł Jarząbek.