Tanie, drogie i górka kredytowa,

czyli inne spojrzenie na rynek mieszkań w Polsce

Rynek mieszkaniowy nie dzieli się wyłącznie na tanie i drogie nieruchomości. Pomiędzy nimi znajduje się wyraźny segment mieszkań umiarkowanych cenowo. O ile najtańsze i najdroższe lokale kupowane są najczęściej za gotówkę, o tyle „w środku” dominują klienci finansujący zakup przede wszystkim kredytem hipotecznym — i to właśnie oni stanowią statystycznie najliczniejszą grupę. Ekspert Otodom wyjaśnia, czym jest górka kredytowa i jak duża jest skala tego zjawiska w Polsce.

Jak zauważa Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań i analiz w Otodom, na polskim rynku mieszkaniowym przyjęło się analizować popyt przez pryzmat wieku kupującego lub poziomu cen. Tymczasem warto też przyjrzeć się strukturze finansowania nabywanej nieruchomości.

Z badania Otodom przeprowadzonego wśród użytkowników serwisu wynika, że w segmentach cenowych do 400 tys. zł większość transakcji realizowana jest za gotówkę. Wraz ze wzrostem ceny rośnie jednak znaczenie finansowania kredytowego. Już w przedziale 250–400 tys. zł udział hipoteki zbliża się do jednej trzeciej wszystkich transakcji, a w segmencie 400–700 tys. zł przekracza 40%. To właśnie ten przedział cenowy jest najczęściej i najmocniej wspierany kredytem, a jednocześnie odpowiada za zdecydowaną większość popytu.

Wykres na podstawie danych z badania przeprowadzonego przez Otodom
Wykres na podstawie danych z badania przeprowadzonego przez Otodom
„Powyżej tego poziomu zależność od kredytu zaczyna słabnąć. Choć w segmencie cenowym 850 tys.-1 mln zł jego udział pozostaje jeszcze względnie wysoki, to im wyższa cena za nieruchomość, tym ​ finansowanie kredytowe systematycznie maleje. W przypadku najdroższych nieruchomości, powyżej 1,4 mln zł, niemal siedem na dziesięć zakupów realizowanych jest już za gotówke, a znaczenie kredytu spada do poziomu marginalnego. Jest to grupa klientów zamożnych, zainteresowanych inwestycjami premium lub finansujących zakup nowego, drogiego mieszkania lub domu środkami ze sprzedaży innej nieruchomości”, wyjaśnia Paweł Jarząbek z Otodom.

Pompowanie górki kredytowej, czyli makroekonomia w tle

Obecnie zjawisko tzw. górki kredytowej jest dodatkowo wzmocnione przez niespotykany od lat popyt na kredyty mieszkaniowe. Jak wynika z danych Biura Informacji Kredytowej, w pierwszym kwartale 2026 r. o taki sposób finansowania wnioskowało 144 tys. osób (+47% r/r i +83% wobec 2024 r.). Sam marzec 2026 r. przyniósł 63,3 tys. wniosków. Warto podkreślić także, że średnia kwota wnioskowanego kredytu pobiła rekord, osiągając 506 tys. zł. Zgodnie z danymi BIK w okresie styczeń-luty banki udzieliły 44,9 tys. kredytów o łącznej wartości 20,4 mld zł, co stanowi wzrost o 41,8% w ujęciu liczbowym oraz 53% wartościowo rok do roku. Kredyty mieszkaniowe udzielane w Polsce finansują zarówno zakup nieruchomości na rynku pierwotnym i wtórnym, jak również refinansowanie już istniejących kredytów, w styczniu i lutym br. tych ostatnich mogło być około 30% liczbowo. Nie zmienia to jednak faktu, że Polacy ruszyli po finansowanie nieruchomości do banków i na podstawie dynamiki zapytań z lutego, można przewidywać, że w całym pierwszym kwartale 2026 r. liczba udzielonych kredytów wyniesie ok. 70 tys., a ich wartość ok. 31 mld zł. Prognozy na drugi kwartał br. są pozytywne. Zatem popyt ze strony grupy klientów kredytowych nie będzie słabnąć w kolejnych miesiącach 2026 roku. Jak zatem będzie wyglądać aktywność klientów na rynkach mieszkaniowych w poszczególnych miastach?

W tych miastach kredytobiorca może mieć pod górkę

„W każdym z siedmiu największych miast w Polsce można wskazać odrębne ryzyka i szanse, ponieważ rynek nie jest jednorodny, a to, czy klient wchodzi na niego z gotówką czy z kredytem, stawia go w całkowicie innej pozycji w zależności od aglomeracji”, zauważa ekspert Otodom.
Wykres na podstawie danych z badania przeprowadzonego przez Otodom.
Wykres na podstawie danych z badania przeprowadzonego przez Otodom.
„Są miasta, w których klient z gotówką dyktuje warunki, a jego budżet znacząco przewyższa możliwości osób posiłkujących się kredytem. Takimi lokalizacjami są na przykład Warszawa i Trójmiasto. Natomiast w Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu sytuacja wygląda odwrotnie - kredytobiorcy mają statystycznie wyższe budżety. W Łodzi i Katowicach występuje względna równowaga, jeśli idzie o budżety osób kredytujących się i tych bardziej gotówkowych”, dodaje Paweł Jarząbek.

Dwugłos miast - Warszawa i Trójmiasto

Na rynku warszawskim odsetek transakcji gotówkowych (43%) i kredytowych (39%) jest bardzo zbliżony. Jednak klienci, kupujący w większości za środki własne, dysponują średnim budżetem o 138 tys. zł wyższym niż kredytobiorcy (830 tys. do 692 tys. zł). Wysoki udział finansowania zakupu nieruchomości z własnych środków zauważalny jest także w Trójmieście (52%) przy jednoczesnym niższym odsetku kredytów (32%). Na rynku trójmiejskim mamy do czynienia z wyższymi o 67 tys. zł budżetami klientów gotówkowych (607 tys. zł do 540 tys. zł).

Wielka trójca równych - Poznań, Wrocław i Kraków

W tej grupie rynków tzw. górka kredytowa jest wyraźna, ale osoby, biorące kredyt, dysponują równym lub nawet większym budżetem niż inwestorzy gotówkowi. W Poznaniu króluje zakup z kapitału własnego (54% wszystkich transakcji), jednak to kredytobiorcy dominują w wyższych segmentach cenowych. Ich średni budżet to 585 tys. zł, czyli o 100 tys. zł więcej niż u kupujących za oszczędności. Podobną sytuację obserwujemy we Wrocławiu. Z kolei w Krakowie panuje największa równowaga. Udział obu form płatności jest zbliżony (42% gotówka, 38% kredyt), a różnica w średnim budżecie to około 15 tys. zł na korzyść kredytobiorców.

Tańsze rynki inwestycyjne - Łódź i Katowice

W tych aglomeracjach ceny nieruchomości są na tyle niskie, że zaciąganie kredytu jest stosunkowo niewielkie. Na przykład w Katowicach aż 57% wszystkich nieruchomości kupuje się za gotówkę. Wynika to z bardzo niskich progów wejścia na rynek, ponieważ średnie budżety całkowite wynoszą tu około 400 tys. zł zarówno dla gotówki, jak i kredytu. W Łodzi blisko połowa transakcji na rynku mieszkaniowym jest finansowana oszczędnościami (49%). Udział kredytów to zaledwie 30% transakcji. Budżety łódzkich nabywców kredytowych i gotówkowych są niemal identyczne i wynoszą 418-428 tys. zł.

Wtórny czy pierwotny - oto jest pytanie?

„Biorąc pod uwagę, że 45% udzielanych dziś kredytów celuje w rynek wtórny, a rywalizacja na nim toczy się na warunkach dyktowanych przez gotówkę, dla indywidualnych sprzedających nieruchomości z drugiej ręki klient, dysponujący gotówką jest bezpieczniejszy. Kredyt to zawsze czas i ryzyko decyzji bankowej. Dla kredytobiorców, którzy mają budżet podobny do gotówkowiczów bardziej łaskawy może być rynek deweloperski, odpowiadający za 40% kredytów. Deweloperzy mają własne wypracowane procedury i zazwyczaj chętniej czekają na dopełnienie formalności bankowych, podsumowuje Paweł Jarząbek, ekspert rynku mieszkaniowego, Otodom.

Agata Stachowiak

Agata Stachowiak

PR & Communication Manager, Otodom

 

Udostępnij

Najnowsze historie

Website preview
Cena za metr to nie wszystko. Jak postdemografia zmienia sposób wyboru mieszkań?
Cena za metr kwadratowy nie mówi całej prawdy o koszcie mieszkania w danej lokalizacji. Do kwoty transakcji kupujący coraz częściej doliczają „ratę czasu”, czyli godziny tracone każdego dnia na dojazdy, dostęp do usług i organizację codzienności. Źle dobrany adres może oznaczać nawet pół miesiąca życia rocznie spędzonego w korkach, a wynikający z dojazdów i niedopasowania otoczenia mikrostres może obciążać organizm bardziej niż wielkomiejski hałas.
media.otodom.pl
Website preview
Deweloperzy uzupełniają ofertę tańszymi mieszkaniami. W Krakowie sprzedaje się drożej niż w Warszawie
Po miesiącach wprowadzania na rynek drogich inwestycji, w trzecim kwartale deweloperzy zaczęli uzupełniać ofertę relatywnie tańszymi projektami. Jednocześnie doszło do spektakularnych przetasowań wśród największych miast – we wrześniu średnia cena mieszkań sprzedanych w Krakowie sięgnęła 17 828 zł/mkw. i była nie tylko wyższa niż w Warszawie, lecz także o ponad 5% przebiła przeciętną krakowską stawkę ofertową. Poziom zbliżony do rekordów z marca 2025 roku odnotował również Poznań.
media.otodom.pl
Website preview
Jak Polacy kupują mieszkania i gdzie szukać realnego wsparcia? [ANALIZA OTODOM]
Brak zdolności kredytowej nie zawsze jest największą przeszkodą na drodze do własnego mieszkania. Dla wielu kupujących, szczególnie młodych, trudniejszym etapem okazuje się zgromadzenie wkładu własnego. Choć powszechne programy dopłat do rat kredytów wygasły, nadal dostępne są rozwiązania, które mogą ułatwić zakup nieruchomości. Dlatego sprawdzamy, z jakich instrumentów państwowych można dziś realnie skorzystać i na jakich zasadach?
media.otodom.pl

Aktualizacje w Twojej skrzynce pocztowej

Klikając "Subskrybuj", potwierdzam, że zapoznałem się z Polityka prywatności i wyrażam na nią zgodę.

Więcej o Otodom

Otodom to najpopularniejszy serwis nieruchomości w Polsce, co potwierdza prowadzone cyklicznie niezależne badanie Mediapanel Gemius. Każdego miesiąca trafia do nas ponad 6 mln realnych użytkowników*, by przeglądać i zamieszczać ogłoszenia sprzedaży i wynajmu nieruchomości: mieszkań, domów, inwestycji deweloperskich czy biur. Otodom nie tylko daje dostęp do ogromnej bazy ogłoszeń, ale też sprawia, że rynek nieruchomości jest bardziej dostępny dla wszystkich interesariuszy: wspiera w transakcjach, wprowadza nowatorskie narzędzia jak np. Otodom Analytics, dzieli się wiedzą ekspertów i najświeższymi danymi, które pozyskuje także w dedykowanych badaniach. Otodom jest częścią Grupy OLX, która prowadzi m.in. serwisy OLX, Otomoto, Fixly i obido.

* wg danych za grudzień 2024 r.

Kontakt

Biuro Prasowe Otodom: Linkleaders

otodom@linkleaders.pl

www.otodom.pl